Jaka Tragedia Górnośląska?

14 lutego 2016

Od kilku lat w województwach śląskim i opolskim ostatnia niedziela stycznia poświęcona jest wspomnieniu tzw. „Tragedii Górnośląskiej”…

…zaraz… Górnośląskiej czego? No właśnie, w tym roku stacja TVN pokazała materiał z organizowanego przez Ruch Autonomii Śląska „Marszu na Zgodę”, który miał ją upamiętnić. Ruszyło to lawinę pytań w stylu: „…ale, o co właściwie chodzi?”

Spieszę zatem z wytłumaczeniem. Po II wojnie światowej komunistyczna władza w Polsce zatajała wiele rzeczy, między innymi kwestię Żołnierzy Wyklętych. Nie był to jednak jedyny zamieciony pod dywan fakt. W styczniu 1945 roku na Górny Śląsk wkroczyli „wyzwoliciele” z Armii Czerwonej. O gwałtach i rabunkach sowietów chyba nie trzeba wiele mówić.

Na Górnym Śląsku problem urósł jednak do nowej rangi. Tamtejsi mieszkańcy w ciągu zaledwie 24 lat czterokrotnie zmieniali przynależność terytorialną. W 1921 część została w wyniku plebiscytu i powstań śląskich oddana Polsce. W 1939 r. zbrojnie zajęła go III Rzesza, by w 1945 z powrotem odzyskała go dla Polski Armia Czerwona. Mieszkańcy Górnego Śląska na skutek sześćsetletniej przynależności do państw czeskiego, austriackiego i niemieckiego mocno różnili się od pozostałych obywateli Rzeczypospolitej. Na pierwszy rzut oka podstawowa różnicę stanowił język. Ustalenia Ligi Narodów przewidywały, że na całym obszarze plebiscytowym obowiązywać miały dwa języki urzędowe: polski i niemiecki. Faktycznie wielu tamtejszych obywateli polskich nie znało polskiego (co częstokroć nie przeszkadzało im walczyć w polskich oddziałach zbrojnych, zwłaszcza w podziemiu lub na zachodzie). Wielu też znało tylko śląski dialekt, miejscową mowę słowiańską z pogranicza języka polskiego i czeskiego, naszpikowaną jednak mnóstwem germanizmów.

Owe problemy lingwistyczne częstokroć pozwalały czerwonoarmistom uznawać Ślązaków za Niemców, co tym samym wielokrotnie oznaczało wyrok śmierci. Do tego dochodził fakt, że w wielu przypadkach mieszkańcy Górnego Śląska służyli w wojsku niemieckim, zwłaszcza w ostatnim okresie wojny, kiedy z braku żołnierzy III Rzesza wcielała do wojska każdego, nawet grupy niepewne narodowościowa jak Ślązacy.

Co dla Niemców było narodowościowo niepewne, dla nowej, komunistycznej polskiej władzy było „niebezpiecznym elementem wywrotowym”. Za swoją pograniczną przeszłość przyszło więc Ślązakom słono zapłacić.

Wszystkich podejrzanych o jakiekolwiek konszachty z Niemcami, ludzi nie znających polskiego języka, rodziny żołnierzy wehrmachtu, członków Hitlerjugend, ludzi z pierwszą lub drugą kategorią volkslisty masowo umieszczano w odziedziczonych po nazistach obozach koncentracyjnych. Nawet Auschwitz-Bikenau po wojnie przerobiono na polsko radziecki obóz jeniecko represyjny. Na Górnym Śląsku szczególnie mocno odznaczyły się dwa takie obozy.

Pierwszym była świętochłowicka Zgoda. To na to miejsce organizowany był wspomniany wyżej marsz pamięci, o którym to powiadomiła Polskę stacja TVN. Marsz ten upamiętnia 10-kilometrowy przemarsz więźniów do tego miejsca kaźni. Początkowo od mają 1943 do stycznia 1945 istniała tam niemiecka filia KL Auschwitz. W czasie istnienia obozu z powodu złych warunków zmarło w nim kilkaset osób. Prawdziwa gehenna zaczęła się jednak dopiero po wyparciu nazistów. Polski Urząd Bezpieczeństwa ustanowił tam obóz represyjny dla tzw. volksdeutchów (czyli każdego, kto podpisał volkslistę, niezależnie od grupy), członków AK i NSZ oraz ich rodzin. W praktyce lwią część osadzonych stanowiły zwłaszcza owe rodziny, czyli kobiety z dziećmi (mężczyźni albo nadal walczyli, albo trafiali do obozów jenieckich zarządzanych przez sowietów). Komendantem obozu został Żyd Salomon Morell, w myśl zasady „kto lepiej odpłaci Niemcom za ich zbrodnie jeśli nie Żyd”… Morella doskonale zapamiętali zarówno rodowici Ślązacy jak i członkowie wszelkich ruchów oporu. To on rozpowszechnił nazywanie AKowców „bandytami”. Wymyślne tortury i okrucieństwo stało się jego znakiem rozpoznawczym. Obóz na Zgodzie funkcjonował od lutego do listopada 1945 roku. W tym czasie przeszło przez niego ponad 5700 więźniów, zginęło około 2-2,5 tysiąca… Z powodu tortur, mordów, chorób i tragicznych warunków. Tylko 9 mają 1945 r. Zginęło ok. 100 osób. W obozie słyszano liczne wystrzały, dochodzące z centrum miasta, powstałą plotka o nadchodzącym wyzwoleniu przez amerykanów. Poruszenie w obozie zostało bardzo krwawo stłumione. W rzeczywistości strzały owe były wiwatami z okazji kapitulacji III Rzeszy. Ostatecznie z powodu epidemii tyfusu obóz zamknięto. Do śmierci w 2007 roku Salomon Morell pobierał od państwa polskiego 4000zł emerytury.

Drugi obóz warty kilku słów to podopolskie Łambinowice. Istniał od lipca do października 1945 roku. Osadzeni byli podobnego pochodzenia jak i na Zgodzie. Liczbę ofiar szacuje się na 1000-1500. Komendantem był Czesław Gęborski, gdy obejmował urząd miał zaledwie 20 lat, jednak sam spędził kilka miesięcy w obozie niemieckim, gdzie zginęli też jego rodzice. Idealne narzędzie „dziejowej zemsty”… Obóz zamknięto gdy w wyniku „represji” Gęborski kazał podpalić zamknięty barak z więźniami. Do gaszących go współwięźniów kazał otworzyć ogień.

Mówiąc o osadzonych w ww obozach cały czas mówimy oczywiście o cywilach, gdyż jak wspomniałem wyżej, wojskowi podlegali władzy sowietów w obozach jenieckich. W myśl zasady „my też potrafimy być okrutni” komunistyczne władze Polski postanowiły mścić się na kobietach z dziećmi… Te właśnie obozy stoją za określeniem „polskie obozy koncentracyjne” (choć UB miało ich kilkadziesiąt na terenie całej Polski, głównie jako akt represji i nacisku na żołnierzy AK i NSZ). Oczywiście były to obozy komunistyczne, dla osadzonych jednak śmierć mówiła tam niestety po polsku, s funkcjonariusze UB prześcigali się w okrucieństwie z żołnierzami SS i agentami NKWD…

Kolejny wymiar Tragedii Górnośląskiej to masowe wywózki. Mężczyzn pracujących w śląskich kopalniach i hutach masowo łapano na ulicy bądź wyciągano z domów pakując w wagony jadące na wschód, do Donbasu lub na Syberię mamiąc ich plotką o potrzebie wykwalifikowanych robotników górniczych w tamtejszych zakładach. Górników co prawda potrzebowano, jednak warunki w jakich w ZSRR wydobywano ten surowiec przypominały te z początku XIX wieku, niczym w biedaszybach kopano kilofami i obracano wiadrami. Tej pracy, a nawet podróży wielu nie przeżyło. Część wróciła w latach ’50. Szacuje się że wywieziono niecałe 100.000 osób, przeżyła tylko co trzecia…

Wszystko to stanowi właśnie ową Tragedię Górnośląską, czarną kartę w dziejach Polski i Śląska, przemilczaną przez PRL. Ludzie którzy przeżyli ten straszny okres, obozy, wywózki i represje do dziś niechętnie o tym mówią, częstokroć ściszają przy tym głos, najczęściej zmieniają temat. Tak silne były groźby agentów bezpieki nakazujące wieczne milczenie, że nawet zmiany ustrojowe w Polsce ich nie przemogły…

Marcin Szewczyk

źródło zdjęcia: many-roads.com



Najnowszy film na kanale namzalezy.pl:

Pozostałe wiadomości:

Loading Facebook Comments ...

Przebudowa portalu NamZależy.pl

Małgorzata Gersdorf: został zbrukany mój autorytet

Marek Opioła o dwóch różnych notatkach sporządzonych ws. Marcina P: w ABW będzie pełna weryfikacja tych informacji (video)

Rada Mediów Narodowych zajmie się sprawą dziennikarza TVP Info, na którego skargę złożył Paweł Adamowicz (video)

Prof. Zdzisław Krasnodębski: rekonstrukcja rządu rzeczywiście powinna nastąpić (video)

Kolejna wpadka Kingi Gajewskiej. Tym razem chodzi o autora lektury

Dyskryminacja w jednym ze sklepów? Zawieszono w nim tabliczkę: "Każdy obywatel Ukrainy będzie poddany kontroli"

Poseł PiS przeciwko swojemu partyjnemu koledze. Chce, aby uchylono mu immunitet

Wybory samorządowe odbędą się 4 lub 18 listopada

Wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit podał się do dymisji. Beata Szydło ją przyjęła

Zofia Romaszewska: problem reformy sądownictwa jest niezwykle ważny

Rafał Bochenek: propozycje prezydenta są analizowane przez grupy ekspertów i prawników (…) Pewne rozwiązania nas cieszą

Powstanie nowy podatek na śmieciowe jedzenie? Dzięki niemu do kasy państwa mogłoby trafiać nawet 300 mln zł rocznie

Krzysztof Łapiński: jeśli opozycja chce, by prezydent stawał przeciwko obozowi, z jakiego się wywodzi, to będzie niemile zaskoczona

43 proc. Polaków negatywnie ocenia działania premier Beaty Szydło

Była posłanka PO do dziennikarza TVP Info: jakieś gó** bierzesz, głupku

Biały Dom obniża podatki. Mowa o PIT i CIT

Dwie niedziele w miesiącu objęte zakazem handlu. Nowe przepisy wejdą w życie już od 1 stycznia

Elżbieta Rafalska: koszty wydatków społecznych rzeczywiście wzrosły (video)

Donald Trump nie popiera referendum ws. niepodległości Katalonii

Zofia Romaszewska: uratowałam obóz dobrej zmiany (video)

Andrzej Duda: moje drogi z rządem się nie rozjeżdżają

Zmiany w Arabii Saudyjskiej. Kobiety będą mogły kierować samochodem

Politycy PiS otrzymali specjalne wytyczne od Jarosława Kaczyńskiego. Nie mogą atakować prezydenta

PiS chce przesunąć datę wyborów samorządowych? Padły pewne deklaracje

Jacek Sasin: propozycje prezydenta dają szansę, by przeprowadzić gruntowną reformę (video)

Powstaną w Polsce nowe koleje? Rząd poważnie myśli o takim rozwiązaniu

Lekcje religii usunięte ze szkół w Luksemburgu

Nie tylko masło podrożało. W górę poszły ceny mięsa wieprzowego

Grzegorz Schetyna: nie przyjmujemy zaproszenia do zmiany konstytucji - ani od prezydenta, ani od kogokolwiek innego (video)

Top