Tykająca bomba górnicza

14 lutego 2016

Ostatnie dni upływają nam na górniczym krachu, rządowych planach ratowania branży poprzez zamykanie kopalń i strajkach górników. Opinia publiczna rozdwaja się w swoich osądach to wspierając strajkujących, to znów bombardując nierentowny przemysł. Jak jest naprawdę? Oczywiście znalezienie prawdy jest bardzo trudne, postaram się jednak poddać pod rozwagę kilka istotnych argumentów obalających powszechnie powtarzane mity.

Mit 1. Podatnik dopłaca do górnictwa.
Bzdura, jest wręcz odwrotnie. W latach 2000 – 2013 branża górnicza otrzymywała dotacje z budżetu państwa na łączną kwotę 10.881.609.600 zł (ponad dziesięć miliardów). W tym czasie wysokość podatków zapłaconych przez spółki górnicze (głównie przez Kompanię Węglową, bo jest największa) wyniosła 90.956.094.600 zł (ponad dziewięćdziesiąt miliardów!). Ten prosty rachunek pokazuje sam w sobie, czy podatnicy utrzymują górnictwo, czy też nie. To nie są żadne domysły, ani domniemania, tylko twarde wyliczenia i liczby. Polska ma najwyższy VAT na węgiel w całej UE. Do tego dochodzi akcyza (inaczej podatek od luksusu, bo przecież ciepły dom i woda to luksus w naszym kraju), podatki od kopalin, cła, nieruchomości, podatek dochodowy, opłaty za możliwość prowadzenia wydobycia, podatki lokalne i obciążenia pracownicze. Do tego brak preferencyjnych warunków w postaci specjalnych stref ekonomicznych etc.

Mit 2. Wcześniejsze emerytury górnicze.
Argument budzący powszechną zawiść różnych środowisk. Jakkolwiek przyznać trzeba tutaj część racji, bo w przypadku pracowników powierzchniowych i administracji jest to ewidentny absurd. Jednakowoż górnik dołowy po przepracowaniu 25 lat przy wydobyciu jest człowiekiem mniej lub bardziej zniszczonym zdrowotnie. Czasami problemy wychodzą od razu, czasami po czasie. Większość ludzi pracujących na „dole” na tej wcześniejszej emeryturze choruje na typowe schorzenia zawodowe: pylicę lub odmę płuc. Ciągłe zadyszki, zakaz wychodzenia z domu z powodu smogu paraliżują takich ludzi. Na koniec sugeruję wybrać się na jakikolwiek śląski cmentarz i popatrzeć na metryki pochowanych mężczyzn, bardzo szybka kalkulacja pokaże, że duża część owych ludzi nie dożyła 60, czy nawet 55 lat.

Mit 3. Wielotysięczne pensje.
Czytając internetowe dyskusje, portale i fora internauci licytują się w domysłach ile zarabiają górnicy. 3000zł, 4000zł, 6000zł i więcej. Otóż żeby nie wdawać się w zbyteczną dyskusję ukrócę wszelkie domysły. Szeregowy górnik dołowy zarabia w Kompani Węglowej 2000-2500zł w zależności od ilości przepracowanych zmian nocnych i niedziel. Na rękę. Co prawda nie jest to najniższa krajowa, ale wydumane 6000zł także…

Oczywiście istnieją pewne problemy, które oprócz nadmiernych podatków dobijają branżę, w porównaniu jednak z omówionym wyżej Mitem 1 schodzą one na drugi plan. Pomimo to uznaję, że są na tyle istotne, że trzeba o nich wspomnieć.

Problem 1. Związki zawodowe.
Patologią samą w sobie jest przymusowe utrzymywanie związkowców na etacie (1 etat na 1000 pracowników), bo cóż ma robić związkowiec zawodowy, jak nie wysuwać ciągłe żądania i pretensje? Co więcej taki etat nie jest tani, szef związku zawodowego pobiera pensję nadsztygara (to bardzo wysoka funkcja na kopalni), która sięga powyżej 100.000 zł rocznie! Nadmienię tylko, iż w Kompani Węglowej związków zawodowych jest 12…

Problem 2. Atesty Wyższego Urzędu Górniczego.
Każda rzecz, która znajdzie się pod ziemią musi mieć atest WUG. Nie ważne czy jest to sprzęt ratowniczy, specjalistyczna maszyna czy zwykła łopata. Ile kosztuje owy atest? Standardowo podbija cenę sprzętu o 200 do 1000% (dobrze widzicie, tu jest tysiąc). W przypadku sprzętów drogich atest wynosi dwu krotność wartości, im coś jest tańsze, tym atest wyższy. Dla przykładu, zwykła pianka montażowa firmy X, którą kupicie w każdym markecie budowlanych za 15zł na kopalni kupicie za 150zł. Drogo, ale za to z atestem WUG, mówiącym ze może zjechać pod ziemię bo została przebadana. Nie myślcie, że to jakaś specjalna pianka, dokładnie taka sama! Ten sam producent, identyczny skład, wygląd i przeznaczenie. Jedyną różnicę stanowi blaszka z certyfikatem WUG.

Problem 3. Przerost administracji.
Jak zresztą w całym naszym państwie. Urzędnicy, dozorcy, kontrolerzy, asystenci etc. Na niektórych kopalniach ich ilość przekracza nawet 30%, to istotne jeśli zakład zatrudnia kilka tysięcy pracowników. Czy są aż tak potrzebni? Jako odpowiedź powiem, że całkowicie prywatna kopania „Silesia” z Czechowic zatrudnia razem dokładnie 80 pracowników administracji…

Problem 4. Niska produktywność.
W Kompanii Węglowej pracownik wydobywa około 600 ton węgla. Jako kontr przykład ponownie przytoczę prywatną „Silesię”, tutaj wydobycie jest dwa razy wyższe, wynosi aż 1200 ton na pracownika. Z jednej strony jest to wina niewielkich inwestycji w restrukturyzację maszyn i technologii, z drugiej jednak niestety potwierdza to regułę, że w państwowym zakładzie, „czy się stoi, czy się leży…”

Problem 5. Unijne limity emisji CO2.
To ważna kwestia, która bardzo wydatnie podwyższa cenę węgla w sztuczny sposób. Chyba nie muszę nikogo przekonywać o szkodliwości takiego akurat dbania o środowisko.

Problem 6. Hipokryzja rządu.
Obserwujemy właśnie górnicze protesty przeciw likwidacji kopalń i miejsc pracy. Rząd pod przykrywką słowa „restrukturyzacja górnictwa” mówi o „zamykaniu czterech zakładów” – bo są nierentowne i nie ma szans na ich odratowanie. Przypomnę jednak sytuację sprzed czterech lat, kiedy w obliczu dużej koniunktury na węgiel, ówczesny wicepremier Waldemar Pawlak chwalił się ile to rząd zyskał na owych górniczych spółkach. Powstało pytanie co zrobić z wypracowanym zyskiem. Rząd postanowił przejąć go na „walkę z kryzysem”. W tym czasie związkowcy również protestowali domagając się przeznaczenia części zysku na modernizację kopalń. Oczywiście nie zostali wysłuchani, czego efekty widzimy dziś. Przykładem owej hipokryzji może być też kopalnia „Brzeszcze” przeznaczona do zamknięcia. Kilka lat temu wdrożono w niej długoterminową i wielopłaszczyznową strategię restrukturyzacji obejmującą zakup nowych maszyn, remonty budynków i modernizacje technologiczną. Według przygotowanego biznes planu kopalnia miała zacząć przynosić zyski w 2016 roku. Zamiast tego rząd chce ją zamknąć, no cóż, firmy modernizujące już zarobiły, więc odrestaurowaną kopalnię można zamknąć.

Zatem o co tak naprawdę chodzi? Skoro górnictwo przynosi zyski, to dlaczego rząd stara się zabić konia, na którym jedzie. Moim zdaniem powody są dwa. Po pierwsze typowa korupcja i kolesiostwo. Zarówno spółka „Węglokoks”, która chce przejąć sześć rentownych zakładów, jak i grupa „Universal Energy”, która w ostatnich dniach włączyła się do negocjacji mówiąc o możliwości uratowania trzech z czterech przeznaczonych do likwidacji kopalń powiązane są mniej lub bardziej z osobą Grzegorza Schetyny. Parafrazując mistrza spisku: „Przypadek?”, a może zwyczajne szukanie miejsc pracy dla znajomych?

Punkt drugi to kontynuacja długofalowego procesu zapoczątkowanego jeszcze przez rząd SLD-PSL, czyli powolnego niszczenia górnictwa i przemysłu w ogóle. Otóż władza pamięta, że u podstaw zmian ustrojowych stali właśnie górnicy, oraz stoczniowcy oczywiście, jako silnie zorganizowane, liczne i nie rozbite terytorialnie grupy zawodowe. Tych ostatnich skutecznie już zniszczono, teraz przyszedł czas na górników, żeby przypadkiem nie stali się znowu zarzewiem buntu.

Marcin Szewczyk

źródło zdjęcia: dziennik.pl

Polub NamZależy.pl

Subskrybuj NamZależy.pl



Loading Facebook Comments ...

Dominik Tarczyński w programie Katarzyny Kolendy-Zaleskiej: porozmawiajmy o numerach Lotto

Krzysztof Szczerski o prezydencie Andrzeju Dudzie: wszystko to co robi, robi w logice państwa

Czwarta kadencja Angeli Merkel. Kanclerz musi podjąć decyzję ws. dalszego przyjmowania uchodźców

Krystyna Pawłowicz zostanie usunięta z Facebooka? Powstała petycja w tej sprawie

Donald Trump wprowadza ograniczenia. Kolejne zakazy wjazdu na terytorium USA

Znane są oficjalne wyniki wczorajszych wyborów do Bundestagu. Partie chadeckie CDU/CSU uzyskały 33 proc. głosów

Jarosław Kaczyński o rządzie: patrząc na ogólne wyniki, mogę powiedzieć: jest dobrze

Martin Schulz: koniec naszej współpracy z CDU/CSU

Andrzej Duda z największym zaufaniem społecznym

Coraz mniejsze bezrobocie w Polsce? Według GUS-u sytuacja jest dobra

Jarosław Kaczyński spotkał się z prezydentem Andrzejem Dudą

Grzegorz Schetyna: Hanna Gronkiewicz-Waltz jest obiektem zmasowanego ataku (video)

PiS może wprowadzić zmiany w ordynacji wyborczej

Kim Dzong Un znowu grozi Donaldowi Trumpowi. Sytuacja robi się coraz bardziej napięta

Wojciech Cejrowski komentuje swoje słowa dotyczące oddania Szczecina Niemcom: ta sprawa jest irytująca

Współpracownik prezydenta Andrzeja Dudy: przygotowałem swoją żonę i dzieci na to, że mogę być zatrzymany (video)

Beata Szydło w rozmowie z Radiem Maryja: jesteśmy przygotowani do reformy medialnej

Rusza rządowy program – Otwarte Strefy Aktywności (video)

Włodzimierz Czarzasty: SLD rzuci na pewno kandydaturę na prezydenta Warszawy

Ogromna fala przemocy seksualnej w Rzymie

Polacy chcą rozszerzenia obrony koniecznej

Konstanty Radziwiłł: służba zdrowia nie może działać dla zysku

Angela Merkel krytykuje Donalda Trumpa: uważamy każde militarne rozwiązanie za absolutnie niewłaściwe

Bronisław Komorowski krytykuje Andrzeja Dudę za jego działania dotyczące reformy wymiaru sprawiedliwości (video)

Polacy czują się bezpiecznie w Polsce, jednak sceptycznie oceniają potencjał militarny kraju

Jadwiga Staniszkis krytykuje Andrzeja Dudę: ludzie tego pokroju, bez charyzmy, powinni usuwać się w cień

Jarosław Wałęsa: mój ojciec jest bardzo wybuchowym politykiem (...) Tłumaczę mu, żeby się troszeczkę dystansował od bieżącej polityki (video)

Tomasz Piątek, autor książki o Antonim Macierewiczu zapowiedział pozwy przeciwko prawicowym mediom

Andrzej Duda na 72. Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ

Prezes TVP Jacek Kurski miał wypadek samochodowy

Top